Sie ma !
Dzisiaj otwieram czerwone jak świeża krew wino  rodem z chilijskiej winnicy Casillero del Diablo. Okoliczność jest również niebywała ! Nastał bowiem czas kiedy specjaliści od zamachów, znani powszechnie jako blogerzy zamachowi lub jako też ultra-mohery okładają się po obliczach jak na wiejskiej zabawie.
   Prawy sierpowy, kopa w jaja i z kolanka w ryja …
Eee , takie widowisko to rzecz niebywała. Jak pomarańczowy moherowy beret kopie z półobrotu czarnego moherowego bereta. Rzut niebieskiego bereta butelką w głowę żółtego moherowego bereta, również zasługuje na oklaski.
  Sączę diabelskie winko oglądając widowisko.
Na zdrowie !